-I o to było tyle zachodu?-usłyszała za swoimi plecami
-No ale zobacz jaka ona jest ładna ciociu!-wstała z podłogi i podeszła do zaspanej kobiety, która była w samym szlafroku-Mam rację, prawda?
-Tak, masz-zaśmiała się-Jest naprawdę ładna, ale na jakiego grzyba musiałaś jej szukać o 6 rano?!
-Bo jestem umówiona na spotkanie z koleżankami!-krzyknęła z uśmiechem
-Już masz koleżanki?-spytała na co dziewczyna pokiwała głową-To super ale pamiętaj, dzisiaj wieczorem idziemy na kolację do mojej znajomej i tam będzie jej córka razem z jej koleżankami
-Eh-westchnęła zrezygnowana-No dobrze, ale nie muszę ubierać się w sukienkę?
-Ta jasne-mruknęła z ironiom Tsunade-Sukienka jest obowiązkowa!
Niechętnie ściągnęła z wieszaka pierwsza lepszą sukienkę i poszła wykonać poranne czynności
-Sakura śniadanie!-krzyknęła blondynka z kuchni
-Idę!-zbiegła ze schodów i niemalże natychmiast pojawiła się w kuchni
Usiadły do stołu i zaczęły ze sobą wesoło rozmawiać
-Już za dwa dni idziesz do szkoły-upiła łyk soku
-Niestety-odpowiedziała Haruno z buzią pełną naleśników-Ciociu?
-Hm-spojrzała na zielnooką
-Kim był ten chłopak ze zdjęcia?-znowu pytanie bez odpowiedzi
Jej ciotka wstała od stołu, weszła po schodach po czym wróciła z kolejnym zdjęciem. Nie było tam chłopaka o czarnych oczach i włosach jak noc, zastąpił go blondyn o nieziemskich błękitnych oczach. Zbiegał z górki z małą Sakurą na plecach, wyglądali jak najlepsi przyjaciele
-A to kto?-spytała wskazując palcem na blondyna
-Twój przyjaciel-mruknęła z uśmiechem Tsunade-Mam coś jeszcze dla ciebie
Dziewczyna uniosła brew kiedy ciocia wręczyła jej małe pudełeczko, z niepewnością otworzyła je. Było tam kolejne zdjęcie, parę kartek oraz bransoletka. Było to połączenie różowego sznurka i białych metalowych pałeczek. Ubrała ją i ustawiła odpowiedni rozmiar. Później chwyciła jedną z kartek. Zaśmiała się cicho czytając treść jednej z kartek, było to coś w rodzaju "paktu przyjaźni". Jenak nie pisało z kim, szkoda
-"Przyjaciele na zawsze"-przeczytała ostatnią linijkę na głos
Chwyciła w ręce zdjęcie i uśmiechnęła się nieznacznie. Była tam ona i dwóch chłopców, czarnooki i blondyn. Skanowała je przez jakiś czas stwierdziła, że widać wiążącą ich więź. Westchnęła cicho
-A z tym co się stało?-spytała znudzonym głosem
-Poszedł za nim-zdziwiła się odpowiedzią
-Dlaczego?-gwałtownie wstała wywracając krzesło, na którym przed chwilą siedziała-Nienawidzili mnie?
Jej ciocia wzruszała ramionami, a ona wybiegła z kuchni zabierając zdjęcie trójki przyjaciół
Szedł zatłoczonymi uliczkami LA, dawno tutaj nie był. Mimo to wiele się nie zmieniło, podążał dobrze znaną mu drogą. Jednak teraz szedł sam, za dawnych lat pewnie odprowadzał by swoją najlepszą przyjaciółkę na obiad do jej domu. Zatrzymał się na placu zabaw, który był po drodze, spojrzał na kamienną ławkę tylko po to żeby na niej usiąść. Wspomnienia same wróciły, widział swojego najlepszego przyjaciela i przyjaciółkę
"Igłą zrobił sobie małą ranę na palcu a po chwili po jego palcu płynęła stróżka krwi, chłopak i dziewczyna uczynili to samo. Po czym przyłożyli do siebie palce
-I od teraz będziemy nierozłączni?-spytała różowo-włosa dziewczynka
-Tak, już nic nas nie rozłączy-powiedział zamykając ich trójkę w uścisku
-Będziemy przyjaciółmi na zawszę-powiedział poważnie jego przyjaciel-Nawet śmierć nam nie straszna!"
Wstał szybko z ławki i z zawziętą miną pobiegł drogą do jej domu. Był już pod jej drzwiami, zapukał głośno jednak drzwi otworzył jakiś chłopak
-Kim jesteś?-spytał się blondyn
-Mógłbym spytać o to samo-zignorował jego pytanie-Gdzie jest Sakura?
-Nie mieszka tu-skrzywił się-Coś jeszcze?
-Gdzie teraz mieszka?-spytał z nadzieją w głosie
-Tokio, mam jej coś przekazać?-spytał zniecierpliwionym głosem
-Powiedz że Naruto Uzumaki wciąż pamięta-powiedział i odszedł z uśmiechem
Siedziała w łazience już dobrą godzinę, usiłowała doprowadzić się do stanu normalności. Gdyż za niecałą godzinę idzie na spotkanie z Ino, Hinatą i Tenten. Ubrała czerwone rurki, czarną bluzkę bez rękawów z zarysem krzyża, na to zażółciła jeans'ową kamizelkę bez też bez rękawów a na głowę ubrała czarną czapkę krasnala. Włosy zostawiła rozpuszczone a lekki makijaż dodawał jej uroku. Z dodatków zdecydowała się na naszyjnik Akatsuki i bransoletkę przyjaźni oraz bransoletkę na stopę, którą dostała od Ino. Do małego plecaka schowała klucze z domu, z samochodu, portfel i telefon oraz mały notatnik wraz z długopisem. Sama nie wiedziała po co ale go wzięła. Na dodatek wzięła swój drugi telefon-służbowy. Każdy członek Akatsuki go miał, był on po to aby członkowie rady mogli wzywać ich na spotkania, itp. Zbiegła po schodach i z szafki wyciągnęła czarne botki z ćwiekami
-Wychodzę-rzuciła na odchodne
-Za trzy godziny w domu!-krzyknęła ciotka ale usłyszała dźwięk zamykanych drzwi do garażu
Przyjaciółki już na nią czekały i bardzo ucieszyły się na jej widok, poszły się przejść po parku. Po półtora godzinnym spacerze udały się do kawiarni i zamówiły mrożoną kawę z bitą śmietaną. Jednak Ino stwierdziła że jest zbyt gorzka i wsypała do niej 7 saszetek cukru. Wypiła ją z dość dziwną miną przez co doprowadziła dziewczyny do śmiechu
-Dobra czas abym to z was się śmiała-powiedziała tajemniczo-Co powiecie na prawda lub wyznanie?
-Dajesz!-krzyknęła zawzięcie Tenten, Sakura pokiwała zgodą na 'Tak', a Hinata nieśmiało wydukała 'dobrze'-To zacznijmy od ciebie Hinata, prawda lub wyzwanie?
-Prawda-mruknęła
-Podoba ci się Sasuke?-spytała z rozmarzoną miną
-Nie-odpowiedziała pewnie
Tak mijały kolejna godzina, w pewnym momencie Haruno spojrzała na zegarek, mówił że za niecałe 10 minut powinna być w domu
-Cholera!-syknęła wstając-Musze lecieć!
I już jej nie było, za to dziewczyny siedziały na swoich miejscach z lekkim rozbawieniem na twarzy
-Mogłyśmy jej powiedzieć-zaczęła śmiało Hyuga
-Ale po co?-spytała Tenten upijając łyka kawy-Tak jest zabawniej, dobra Ino my spadamy
-Do zobaczenia u mnie na kolacji-powiedziała Yamanaka i również wstała z miejsca
Wbiegła zdyszana do domu, spóźniła się zaledwie 20 minut. Była by szybciej gdyby nie fakt że niedaleko był wypadek i ulice były zablokowane
-Spóźniłaś się-surowy głos ciotki przywitał ją w wejściu
-Tak wiem!-krzyknęła ściągając buty-Przepraszam!
Dodała biegnąc po schodach, ledwo wyrobiła na zakręcie. Wpadła do pokoju jak burza, starczyło jej czasu na szybki prysznic i umycie włosów. Była zęby susząc włosy jednocześnie. Później ubrała błyskawicznie sukienkę i przeszła do makijażu. Nie było tego dużo więc zdążyła stanąć przed lustrem oceniając swój wygląd. Stwierdziła że jest 'w porządku', ale i tak wyglądała nieźle jak na niecałe 40 minut szykowania się. Wybiegła z pokoju z gołymi stopami i w biegu zabrała buty na czarnym obcasie, zamknęła dom i wsiadła do auta, w którym czekała już Tsunade. Jechały w milczeniu, muzyka w aucie sprawiła że Haruno się uspokoiła. Po pary minutach drogi były na miejscu. Piękny duży dom, koloru beżowego zachwycał każdego. Podeszła do drzwi z ciocią i zadzwoniła dzwonkiem, po chwili otworzyła jej wysoka kobieta o brązowych włosach i brązowych oczach
-O to ty Tsunade-zrobiła im miejsce w drzwiach i weszły do środka-Witaj Sakura
-Dzień dobry-odpowiedziała rozglądając się po mieszkaniu
-Dziewczyny są na górze-powiedziała wskazując schody-Korytarz w lewo i trzecie drzwi na lewej ścianie
Dziewczyna skinęła głową i udała się w wskazane miejsce, przed wejściem poprawiła włosy i przygładziła sukienkę. Delikatnie zapukała a drzwi otworzyła jej dziewczyna z czterema kucykami na głowię a same włosy miała koloru piaskowego
-Cześć-przywitała się Haruno
-Wejdź-zrobiła jej miejsce w drzwiach a zielonooka posłusznie weszła do pokoju
Widok jej koleżanek ja zdziwił i to bardzo i każda miała na sobie sukienkę. Wyglądały bardzo ładnie, dużo ładniej niż Sakura
-Zdziwiona, co?-spytała Tenten leżąca na fotelu ale miała obie nogi na oparciu a o drugi miała oparte plecy
-No, nawet bardzo-przyznała i zwróciła się do nowej dziewczyny i wyciągnęła do niej rękę-Sakura Haruno
-Temari No Sabaku-uścisnęła ją i uśmiechnęła się
-Czyli wszystkie byłyście zmuszone do sukienek?-spytała z rozbawieniem Sakura
-Tak-odpowiedziały zgodnie
-Ja swoją ubrałam dobrowolnie-powiedziała z uśmiechem Ino
I jak za machnięciem zaczarowanej różdżki, pochłonęła je rozmowa
-Dobrały się-stwierdziła pani Yamanaka upijając łyk kawy-Mam rację Tsunade?
-Nie rozumiem-przyznała łagodnie popijając herbatę-Oświeć mnie Imiko
-Symbolizują cztery pory roku-mówiła tajemniczo-Sakura jest wiosną, Ino latem, Tenten jesienią, a Hinata symbolizuje zimę
-A Temari?-spytała upijając kolejny łyk ziołowego napoju
-Temari jest z nich najstarsza więc pilnuje je aby były w odpowiedniej kolejności i uspokaja je by nie narobiły 'anomalii pogodowych'
-Masz rację Imiko, masz całkowitą rację-powiedziała z uśmiechem blondynka-Powinny być dla nas inspiracją na nowe projekty!
-Tak, kiedy będą ze sobą naprawdę zżyte będą inspiracją dla każdego
-Czyli Temari jesteś starsza tylko o rok?-spytała różowowłosa poprawiając włosy
-Tak
-A wiesz co jest w niej najdziwniejsze?-spytała Ino a zielonooka zrobiła pytającą minę-Jej się nie podoba Sasuke!
-Z tego co wiem Hinacie też-dodała Tenten
-Kim jest ten wasz cały Sasuke?-spytała zdezorientowana Haruno
-Przekonasz się juto-odparła tajemniczo Ino
Sukienka Tenten:

Sukienka Temari:

Sukienka Ino:

Sukienka Hinaty:

Sukienka Sakury (tylko włosy ma długie, a nie krótkie)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz